21.03.2015

Madonna - Rebel Heart




Madonna to niekwestionowana ikona muzyki pop. Same gwiazdy takie jak Rihanna, Lady Gaga czy Beyonce nie ukrywają, że Madonna była dla nich jedną z największych inspiracji. Właśnie, była.
W marcu światło dzienne ujrzał 13 krążek artystki pt. „Rebel Heart”. Z radością przyznaję, że jest to wreszcie płyta, którą od początku do końca można wysłuchać z przyjemnością. Lecz w moim mniemaniu, muzyka nie bazuje tylko i wyłącznie na przyjemności.
Jedno z największych zastrzeżeń jakie mam to „Rebel Heart” jest to, że na krążku znikła magia Madonny. Na płycie nie ma utworów, które faktycznie mogłyby zrobić rewolucję na rynku muzycznym.
Z przykrością stwierdzam, że da się wyczuć, że teraz to Madonna próbuje dogonić swoje młodsze koleżanki. I niestety, tak jak to bywa w życiu, osoba starsza nie ma już tak dobrej kondycji jak młoda persona w formie i normalnie w świecie przekrywa starcie. Dla mnie płyta brzmi jak krążek nagrany 5 lat temu, gdzie królowały tanie „bity” i wulgaryzmy. Ok, w tanim popie królują do dziś. Ale Madonna jako artystka, marka i ikona nie powinna być tak tania.
Jak sama Madonna przyznaje, jedną z inspiracji była jej młodsza koleżanka, Rihanna. 

(Tak wiem, ten pieprzony wpływ Rihanny”- mówi Madonna)

Dlatego też „Unapologetic Bitch” Madonny, ma bardzo karaibskie rytmy, które najbardziej kojarzą się z twórczością Rihanny. Lecz jest to jedyna słyszalna inspiracja, jaką wyczuwam na całej płycie.
Bardzo cenie sobie Madonnę, jej twórczość, cały dorobek artystyczny. Smutne jest też to, że widać, ze nie tylko na scenie Madonna próbuje się odmłodzić. Teksty piosenek na krążku są infantylne i pasujące bardziej do młodziutkiej Ariany Grande niż do Królowej Popu. Ale cóż, „Bitch i'm Madonna”. I tyle w temacie :)
Gratką dla fanów jest oczywiście duża ilość utworów, zwłaszcza na wersji Deluxe. Opcja z wyborem okładki też jest dość ciekawą zagrywką.
Pewnie nikomu nie umknęły afery w rozgłośniach radiowych, które nie chciały grać utworów Madonny, uważając, że jest zbyt stara dla młodych słuchaczy. Więc, skoro minął już czas Madonny by triumfować na pierwszych miejscach list przebojów, może trzeba zmienić taktykę? I zamiast nagrywania infantylnych i głupiutkich piosenek, powinna postawić na utwory dojrzałe i godne jej samej. Dlatego wielki plus za ballady na „Rebel Heart”, które bronią całą płytę i nadają jej prawdziwej klasy i wyjątkowości.
Jednym słowem płyta jest jedną z lepszych w całym dorobku Madonny, ale od Królowej Popu oczekuje się czegoś dojrzałego i godnego zapamiętania.

Polecane utwory: „Ghosttown”, „Unapologetic Bitch”, „Hold Tight”, „Rebel Heart”.